Zima jest bez szans

zima 4x4Letni ezon off-roadowego szaleństwa powoli się kończy, ustępując miejsca coraz bardziej jesiennej pogodzie. Warto więc teraz, kiedy korzystać możemy jeszcze z ostatnich promieni słońca, przygotować swoją terenówkę na zimę – nawet, jeśli nie zamierzamy wtedy jeździć po bezdrożach.

Terenówka lubi kąpiel

Czynności przygotowawcze, mające uchronić nasz samochód przed zimowymi warunkami, nie należą może do najprzyjemniejszych, ale są niezbędne, jeśli za rok chcemy cieszyć się sprawnym autem. Naszą przygodę bezwzględnie powinniśmy zacząć od umycia terenówki – nie uwierzymy, jeśli powiecie, że po letnich eskapadach nie potrzeba jej solidnej kąpieli. Mycie ma służyć nie tylko walorom estetycznym. Jego zasadniczym celem jest ochrona lakieru oraz podwozia.

Najlepsza do tego typu przedsięwzięcia będzie zwykła stacja samoobsługowa. Mechaniczne myjki z pewnością nie poradzą sobie z zaschniętym błotem, zaległym pod podwoziem, pozostaje nam więc polegać na własnych dłoniach, dzierżących lancę z wodą o bardzo wysokim ciśnieniu. Jej dodatkowym atutem jest to, iż jest po prostu bardzo ciepła, w przeciwieństwie do szybko stygnącej wody na naszym podwórku. Ciepła woda zdrowia doda, a przy okazji pomoże szybciej pozbyć się nieprzyjemnego nadbagażu w postaci liści, brudu itd. Podczas mycia nie możemy zapomnieć o żadnym z głębiej ukrytych zakamarków, takich jak miejsca pod osłonami czy nadkola.

Kiedy lakier jest już czysty, warto pomyśleć o zabezpieczeniu go woskiem. W tym przypadku odradzamy jednak wykonanie tej czynności na zwykłej myjni, polecamy natomiast udać się do myjni specjalistycznej, gdzie fachowiec za symboliczne (?) 100 zł wywoskuje karoserię naszej terenówki jak nikt inny.

Nie daj się pożreć rdzy

Kolejnym krokiem w przygotowaniach do wojny z mrozem, jest zabezpieczenie nadwozia, podwozia i profili zamkniętych przed rdzą. W tym celu niezbędne będzie znalezienie sposobu na dostanie się pod spód samochodu. Jeżeli nie posiadamy własnego kanału (a raczej na pewno tak jest), będziemy musieli trochę pogłówkować, co zrobić, aby znaleźć się pod podwoziem. Naprawdę warto jednak poświęcić temu swoją energię, ponieważ dopiero znalazłszy się tam, dokładnie spostrzeżemy, w których miejscach zaczyna tworzyć się rdza. Niezawodnym pomocnikiem okaże się na pewno prosta lampa robocza. Zagrożone miejsca należy dokładnie oczyścić, a nawet wyciąć, robiąc w tym miejscu łatkę.

Kontakt z nadwoziem z pewnością stanowił będzie już mniejsze wyzwanie. Nadal jednak trzeba je dokładnie obejrzeć i przetrzeć zardzewiałe miejsca papierem ściernym, a potem nałożyć zaprawkę. Oczywiście jeśli nie chcemy robić tego samodzielnie, zawsze możemy wydać kilkaset złotych u blacharza. Portfel może będzie szczuplejszy, ale czego się nie robi dla dobra naszej terenówki.

Ważne jest także zabezpieczenie ramy. Ma ona tendencję do szybkiego niszczenia, dlatego jeśli używamy auta już od kilku lat, powinniśmy poświęcić jej szczególną uwagę. Na rynku dostępne są specjalne środki chemiczne do zabezpieczania profili zamkniętych. W tym przypadku nie tylko jednak polecamy, ale wręcz zalecamy skorzystanie z usług profesjonalnego fachowca. Samodzielna aplikacja specjalistycznych środków może być bowiem trudna do wykonania.

Drobne, ale ważne

Na koniec rzeczy istotne nie tylko dla posiadaczy terenówek. Przed zimą nie wolno zapomnieć o czynnościach tak banalnych, jak wymiana płynu do spryskiwaczy, sprawdzeniu stanu akumulatora, elektrolitu oraz płynu chłodniczego. Dobrym pomysłem może być także sprawdzenie, w jakiej kondycji jest filtr paliwa. Potrzeba wymiany tej części na nową zachodzi zwłaszcza wtedy, gdy nasz samochód pracuje na silniku wysokoprężnym. Wykonując te wszystkie czynności, pamiętać trzeba także o tym, aby wymienić również wycieraczki oraz sprawdzić, w jakim stanie znajduje się oświetlenie. Dobrze działające światła są bowiem niezbędne w czasie, gdy szybko zapada zmrok. Inną kwestią jest przygotowanie terenówki do zimowych wojaży. Wymiana opon na zimowe etc. , to jednak temat na osobny artykuł.

Choć konserwacja auta terenowego przed zimą może wydawać się procesem wymagającym długiej i żmudnej pracy, zapewniamy, że warto. Tym sposobem zapewnimy sobie spokój i brak napraw podczas kolejnego sezonu – nie pozostanie nam więc nic innego, niż latem znów ruszyć w bezdroża.

Author: Mud Terrain

Share This Post On