Rajd Budapeszt–Bamako pokonali zabytkowym Peugeotem

„Dakar dla ubogich” – tak nazywany jest Rajd Budapeszt–Bamako, który wiedzie po pustynnych terenach Afryki. Ten nietypowy rajd crosscountry, choć jest przeznaczony dla amatorów, to jednak wymaga od kierowców podonych umiejętności i samozaparcia, co legendarna offroadowa impreza.

Budapest Bamako

Peugeot 505 Dangel „Niebieski”

W tegorocznej odsłonie pustynnego rajdu wzięło udział około stu ekip. Większość załóg startowała w klasie turystycznej. W kategorii rajdowej pojawiła się jedna drużyna z Polski. Czwórka przyjaciół z Gdańska: Piotr Bejrowski, Grzegorz König, Jędrzej Łukowicz i Maciej Sokołowski pojechała na start niebieskim Peugeotem 505 Dangel.

Ten model peugeota występuje tylko w liczbie kilkudziesięciu sztuk na całym świecie. Uterenowiona wersja samochodu to jedyny w Polsce egzemplarz. „Niebieski” został wyprodukowany w 1898 roku i świetnie poradził sobie na piaskach pustyni i na rozległej sawannie. Niestety samochód, choć spisywał się dzielnie, to zaskoczył uczestników kilkoma usterkami. Przez niemal trzy czwarte rajdu załoga jechała bez biegu wstecznego.

Jednak najbardziej we znaki dały się piekielnie trudne warunki na trasie. Niejednokrotnie rajdowcy musieli odkopywać auto, używać trapów czy szukać trasy po afrykańskich ostępach i zapomnianych wioskach. Ostatecznie kierowcy z Polski ukończyli zmagania dojeżdżając do mety na 5. pozycji, po pokonaniu ponad 20 tysięcy kilometrów.

Rajd Budapeszt–Bamako to nie tylko przygoda i niezapomniane doświadczenia, lecz również pomoc charytatywna. Ekipy z Polski wzięły udział w akcji „Kredki dla Afryki”, przywożąc na czarny ląd przybory szkolne i zabawki dla dzieci.
Gratulujemy zwycięskim ekipom!

Author: Mud Terrain

Share This Post On