Ford Ranger Wildtrak – nowy król pickupów?

Pewnie nikogo, kto dobrze zna rynek aut terenowych i użytkowych nie zdziwi fakt, że najchętniej kupowanym w Polsce pickupem jest Ford Ranger. Pozostali mogą jednak kręcić głową z niedowierzaniem. A jednak to prawda. Ranger zdystansowało u nas w 2015 roku takie ikony jak Toyota Hilux czy Mitsubishi L200. W końcu nie mówimy tu o byle firmie, która próbuje wkraść się na rynek tego typu samochodów, ale o liderze tego segmentu w USA. Projektanci Forda doskonale wiedzą, co robią. Jak wygląda nowe wcielenie Rangera nazwane przez amerykańskiego giganta Wildtrak?

Zacznijmy od tego, co pod maską, bo jest co podziwiać. Ranger Wildtrak waży niemało – 2200 kg. Nie oznacza to jednak wcale, że porusza się z gracją słonia w składzie porcelany. Skądże znowu! Producent wyposażył go bowiem w silnik wysokoprężny o pojemności 3,2 l i mocy aż 200 KM. Jeszcze większe wrażenie robi moment obrotowy, wynoszący aż 470 Nm, czyli więcej niż generuje… Ferrari F430! To wszystko, w parze z sześciostopniową, automatyczną skrzynią biegów, pozwala rozpędzić kolosa do setki w 10,6 sekundy! „Do parteru” nie sprowadza go nawet obciążenie, sięgające 1260 kg.

Pewnie część z Was zastanawia się ile potwór ten może palić. Wcale nie tyle, ile mogłoby się zdawać. W mieście pali on między 10,5 a 15,0 l na 100 km. W trasie zużycie spada jednak do imponującego 8,5l/100km.

Zawieszenie Wildtraka oparte zostało z tyłu na resorach piórowych, natomiast z przodu zastosowano podwójne wahacze poprzeczne ze sprężynami śrubowymi. Sprawia to, że auto doskonale radzi sobie w trudnym terenie oraz jadąc z dużym obciążeniem. To jednak nie byłoby możliwe bez niemal doskonałego napędu 4×4. Normalnie napędzana jest jedynie tylna oś. W każdej jednak chwili kierowca może włączyć napę obu osi, a wjeżdżając na bezdroża użyć reduktora. Kiedy zaczyna robić się wyjątkowo gorąco z pomocą przychodzi elektroniczna blokada tylnego mechanizmu różnicowego.

Podkreślając jeszcze raz, że Ford Ranger świetnie radzi sobie w terenie, trzeba powiedzieć, że ma on aż 23 cm prześwitu. Zdolny jest też do brodzenia w wodzie o głębokości do 80cm. Wrażenie robi też 28-stopniowy kąt natarcia i 25-stopniowy kąt zejścia.

Nadszedł wreszcie czas porozmawiać o pieniądzach. Najdroższa wersja Wildtraka z kompletnym wyposażeniem i silnikiem 3.2 TDCi 200 KM kosztuje „tylko” 168 879 zł. Dopłaty wymaga w niej właściwie tylko zwijana roleta skrzyni ładunkowej. Na tle konkurencji jest to cena naprawdę atrakcyjna.

Author: Przemek Dubiel

Share This Post On