Już niedługo nowy Mercedes klasy G

Mercedes przygotowuje kolejną generację kultowego modelu G. Na razie kilka razu udało się przyłapać dziennikarzom auta testowe. Wszystko wskazuje jednak na to, że premiera nowej Gelendy może nastąpić już w marcu w Genewie. Inni studzą te zapały, wskazując, że producent ze Stuttgartu poczeka do salonu we Frankfurcie.

Zdjęcia prototypów ujawniają jedno: nie ma co spodziewać się rewolucji. Gelenda nadal będzie starą, dobrą, kanciastą Gelendą. Krążą natomiast plotki, że samochód nieco spuchnie. Według części źródeł ma być on około 10 centymetrów szerszy niż dotychczasowe modele G. Zwiększenie gabarytów nie ma jednak wpłynąć na wagę pojazdu. Wręcz przeciwnie, ponoć nowa klasa G poddana ma być drastycznej kuracji odchudzające. Są tacy, którzy mówią, że zrzuci ona aż 400 kilogramów! Jeśli to prawda, nowa Gelenda z pewnością będzie mniej żarłoczna. Poprawie ulegną też zapewne właściwości jezdne.

W kwestii tego, co znajdziemy pod maską, możemy jedynie spekulować. Trudno jednak spodziewać się rewolucji. Na pewno w ofercie pojawi się nowy turbodiesel R6 o mocy około 313 KM.

Mercedes-Maybach G650 4x4^2

Mercedes-Maybach G650 4×4^2

Tymczasem Mercedes zaostrzył na apetyt prezentując Mercedesa-Maybacha G650 4×4^2. Szczególnie, że wiązało się to z wielkim zaskoczeniem. Większość ekspertów uważała, że samochód ten będzie pickupem. Okazało się jednak, że to klasa G od Maybacha. Auto to zaprezentowano w miejscu, gdzie Gelenda czyje się najlepiej: w Namibii. Topowa wersja nowej klasy G wyposażona została w potężny sześciolitrowy, dwunastocylindrowy silnik w układzie V. Potwór ten jest w stanie wykrzesać z siebie aż 630 KM. Ile za taką przyjemność? Niemiecki Autobild szacuje, że trzeba będzie dysponować co najmniej 300 000 euro, czyli ponad 1,2 mln złotych…

Author: M Z

Share This Post On