Mercedes E All-Terrain 4×4². Zaskakujące połączenie off-roadu i kombi!

Czy to możliwe, żeby kombi miało (dobre!) właściwości terenowe? Cóż, okazuje się, że tak. Taki samochód zaprojektował pewien inżynier z firmy Mercedes. Na razie to tylko prototyp, ale wszystko wskazuje, że marka zdecyduje się na krótkoseryjną produkcję. Chodzi oczywiście o Mercedesa E All-Terrain 4×4². Zobaczcie, jakie możliwości ma ten zgrabny kolos!

Jak głosi miejska legenda, poprzednia wersja Mercedesa E-Class All-Terrain okazała się na tyle niesatysfakcjonująca, że inżynier niemieckiej marki postanowił coś z tym zrobić – i to na własną rękę. Jurgen Eberle przemienił ją więc w terenówkę z prawdziwego zdarzenia, a co ciekawe, wyszło mu to naprawdę nieźle. Nowy Mercedes ma długie nadwozie kombi na olbrzymich terenowych oponach z gigantycznym prześwitem – czyli auto, które “weźmie pod koła” nawet najbardziej wyzywające nawierzchnie, zwracając przy tym uwagę niepowtarzalnym designem. Może się on podobać albo nie, ale na pewno trudno przejść obok niego obojętnie.

Mercedes E-Class All-terraing 4x4

W brytyjskich mediach już pojawiają się nieoficjalne informacje, jakoby marka była całkowicie zaskoczona pozytywnym odbiorem nowego modelu i planowała krótkoseryjną produkcję. I rzeczywiście, trudno wyjść z zachwytu po bliższym przyjrzeniu się specyfikacjom. Prześwit auta wynosi bowiem aż 420 mm (a w “standardowej” klasie E All-Terrain jest to 156 mm), średnica wyczynowych opon to 31 cali, a głębokość brodzenia 500 mm. Co do pozostałych wartości, to nie są one jeszcze znane, ale producent obiecuje m.in. imponujące kąty natarcia, zejścia i rampowy.

Kolejną zmianą na plus jest zupełnie nowy silnik. Niemiecki inżynier umieścił pod maską dwie wysokoprężne odmiany: 220d (2.0 i 194 KM), a także 350d (3.0 i 258 KM). W wersji 4×4² pracuje V-szóstka z turbodoładowaniem o pojemności 3,5 litra i mocy 3 KM. Wygląda na to, że klasa E w tym wydaniu zyska zupełnie nowe, lepsze oblicze. Czy niezwykła hybryda kombi z terenówką ujrzy światło dzienne w seryjnym wydaniu? To się dopiero okaże, ale z pewnością znajdą się amatorzy jazdy tym niecodziennym samochodem.

Author: Artur Zieliński

Share This Post On